niedziela, 5 marca 2017

We are in Spain - Day 1

Day 1 - Saturday 4th March

It was  a very long day.... To był bardzo długi dzień.

Spotkaliśmy się na lotnisku o 4:30 rano, w hotelu byliśmy przed północą.





O 6:35 mieliśmy lot do Brukseli, stamtąd po 10:00 wylecieliśmy do Malagi.




Dear Erasmus TEAM, jak Wasze wrażenia z lotu??? Jak się podobało lądowanie w Maladze?

Nasz TEAM to: Wiktoria, Asia, Milena, Małgosia, Krzyś i Radek oraz pani Dorotka i pani Małgosia :)

O 13:00 byliśmy już w Hiszpanii, gdzie czekał na nas kierowca. Pogoda na powitanie taka sobie,,,mały deszczyk, ale na szczęście szybko przestał padać jak nas zobaczył :)

Autokarem pojechaliśmy do centrum Malagi, gdzie wyruszyliśmy na dłuuugi spacer.

Co widzieliśmy? Co najczęściej było fotografowane? Dokąd doszliśmy ? :)




























Po 16:00 zasiedliśmy na ławeczkach w centrum handlowym, aby trochę odpocząć. Potem pojechaliśmy na lotnisko, gdzie długo oczekiwaliśmy na TEAM z Bułgarii.

Naszą grupę rozpierała energia, ale to wkrótce miało się skończyć, jak już ruszyliśmy. Drodza do El Ejido była bardzo ciekawa - długie tunele i wiadukty w górach. Większość z nas tego nie widziała, bo zmęczenie dało się we znaki :).

Po drodze był krótki postój na malutką kolację :)







Przed północą zaspane towarzystwo dotarło do hotelu. Jak Wam się podobają pokoje?

3 komentarze:

  1. Pokoje? Było trochę problemów, bo nie było kołder, ale grzejnik załatwił sprawę. Co do godziny, to w nocy o północy miękkie łóżko jest zawsze najlepsze.

    Asia

    OdpowiedzUsuń
  2. Everythink was OK. The dinner was too big, but we were very hungry, so it wasn't a problem. Only the time when we got up wasn't very good. It was too early!

    Wiktoria

    OdpowiedzUsuń
  3. To był chyba mój najdłuższy dzień w życiu, mimo to bardzo mi się podobał.
    Krzysiek

    OdpowiedzUsuń